Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Stan wojenny znów na wokandzie

Przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie rozpoczęła się rozprawa apelacyjna od wyroku sądu I instancji w sprawie wprowadzenia w 1981 r. stanu wojennego w Polsce. Z powodu złego zdrowia Czesława Kiszczaka Sąd Apelacyjny w Warszawie zawiesił jednak postępow

Autor:

Przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie rozpoczęła się rozprawa apelacyjna od wyroku sądu I instancji w sprawie wprowadzenia w 1981 r. stanu wojennego w Polsce. Z powodu złego zdrowia Czesława Kiszczaka Sąd Apelacyjny w Warszawie zawiesił jednak postępowanie apelacyjne wobec b. szefa MSW i uznał, że Kiszczak ma prawo bronić się osobiście i ma prawo do udziału w rozprawie apelacyjnej. Sąd Apelacyjny prowadzi rozprawę już tylko wobec b. I sekretarza PZPR Stanisława Kani.

Katowicki pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej zaskarżył wyrok sądu I instancji tylko w wątku uniewinnienia b. I sekretarza PZPR Stanisława Kani. IPN wnosi o uchylenie wyroku wobec Kani i o jego ponowny proces. Apelację złożył także obrońca skazanego na 2 lata więzienia w zawieszeniu b. szefa MSW Czesława Kiszczaka - w tym wątku IPN nie apelował.
Spośród podsądnych na rozprawie stawił się Stanisław Kania, jednak nie chciał wypowiadać się dla prasy.

12 stycznia 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że stan wojenny nielegalnie wprowadziła tajna grupa przestępcza o charakterze zbrojnym pod wodzą gen. Wojciecha Jaruzelskiego - w celu likwidacji NSZZ „Solidarność”, zachowania ówczesnego ustroju komunistycznego oraz osobistych pozycji we władzach PRL.

Uwzględniając wniosek IPN, sąd wymierzył wówczas karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu 88-letniemu Kiszczakowi za udział w tej grupie przestępczej. Od takiego zarzutu uniewinniono zaś b. I sekretarza KC PZPR 86-letniego Stanisława Kanię. Prokurator IPN żądał dla Kani takiej kary jak dla Kiszczaka - dwóch lat więzienia w zawieszeniu.

Sprawę 89-letniego Jaruzelskiego sąd zawiesił jeszcze latem 2011 r. odwołując się do jego złego stanu zdrowia. Jeśli jego stan się nie polepszy, nigdy nie stanie już przed sądem za kierowanie grupą przestępczą (za co grozi kara do 10 lat więzienia) i podżeganie członków Rady Państwa do przekroczenia ich uprawnień.

Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska