Już na wstępie listu Gowin podkreśla, że Platforma Obywatelska to wspólny projekt, jednak obecnie staje on wobec nowych wyzwań. Były minister sprawiedliwości apeluje, aby jego list traktować jako zaproszenie do dyskusji, która jego zdaniem jest niezbędna.
- W lipcu wybierać bowiem będziemy nie tylko między kandydatami, ale także między istotnie się różniącymi koncepcjami partii, polityki i wyzwań stojących przed Polską - co prawda Gowin oficjalnie nie deklaruje startu w wyborach, jednak wielu członków PO właśnie w tych kategoriach odbiera list.
Po krótkim podsumowaniu dokonań i działań podjętych w ostatnich latach przez Platformę Obywatelską Jarosław Gowin przechodzi do ostrej krytyki partii.
- Niestety, wszyscy widzimy, że sytuacja wyraźnie się pogarsza. Tempo wzrostu gospodarczego maleje. Szybko rośnie bezrobocie. Ponieśliśmy szereg dotkliwych porażek w różnego rodzaju wyborach lokalnych. Nasze koleżanki i koledzy alarmują, że coraz częściej działania samorządowców Platformy i aparatu partyjnego w regionach zaczyna cechować buta, partyjniactwo i budzące wątpliwości moralne korzystanie z przywilejów władzy. W efekcie tego wszystkiego nasze notowania spadają, a w naszych szeregach pojawia się zaniepokojenie. Musimy rzetelnie odpowiedzieć sobie na pytanie, skąd biorą się nasze ostatnie niepowodzenia. Nie można wszystkiego zrzucać na światowy kryzys gospodarczy czy działania opozycji. Potrzebujemy pilnego namysłu nad tym, co możemy robić lepiej – napisał w liście do członków PO Jarosław Gowin.
Były minister sprawiedliwości zarzuca Platformie Obywatelskiej, że miała być partią „niskich i prostych podatków”, a tymczasem od paru lat podatki były przez rząd podwyższane i co więcej Platforma nie wywiązała się z kolejnej obietnicy i nie uprościła podatków, dzięki czemu służby skarbowe mogą coraz dotkliwiej ingerować w życie przedsiębiorców.
- Na skutek złych przepisów podatkowych nasza gospodarka traci rocznie miliardy złotych, a wiele dobrze prowadzonych przedsiębiorstw bankrutuje – alarmuje Gowin.
Gowin ostro krytykuje też niewywiązanie się z zapowiedzi ograniczenia zatrudnienia w administracji publicznej oraz obietnic o powszechnym dostępie do szerokopasmowego internetu. Były minister sprawiedliwości skrytykował też opieszałość rządu w sprawie gazu łupkowego oraz w ostrych słowach mówił o tym, że Platforma Obywatelska nie buduje kompleksowej polityki prorodzinnej.
- Zamiast zajmować się gospodarką i walką z kryzysem demograficznym, wdaliśmy się w niepotrzebne spory światopoglądowe. Jak do naszej Deklaracji Ideowej ma się dążenie do instytucjonalizacji związków homoseksualnych, sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem definiowanie płci poprzez role społeczne czy uznawanie poloneza na studniówce za przejaw homofobii? Bezmyślne naśladowanie zagranicznych nowinek ideologicznych zostawmy innym partiom. Sami skupmy się na rozwijaniu tego, co stanowi o unikalności Polski: pielęgnowaniu naszej tradycji jako narodu tolerancyjnego, pluralistycznego, a zarazem dumnego z siebie i przywiązanego do tradycji swoich przodków. (...) W mojej ocenie wspomniane porażki i zaniechania nie są przypadkowe. To efekt pewnej filozofii politycznej. Pamiętacie hasło jednej z naszych kampanii: „Nie róbmy polityki. Budujmy drogi”? Ja jestem dumny z tego, że jestem politykiem. Bo polityka to rozumna troska o dobro wspólne, poświęcenie się dla Ojczyzny, wyraz aktywnego patriotyzmu. Odwracając się od takiego rozumienia polityki, wybraliśmy koncepcję „ciepłej wody w kranie”. To administrowanie bez odważnych reform, bez strategicznych planów, bez niezbędnych, choć niepopularnych decyzji - napisał w liście do członków PO Jarosław Gowin.