Chodzi o 18-minutowe nagranie podsłuchu z gabinetu Komendanta Wojewódzkiej Policji w Opolu gen. Leszka Marca, w którym pojawiają się wątki dotyczące seks-usług i załatwianiu przy okazji spraw kadrowych. Sprawę jako pierwsza opisała „Nowa Trybuna Opolska”.
Po publikacji komendant został jeszcze w czwartek odwołany ze stanowiska. Dziś mł. asp. Piotr Pogoda z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu podał, że w sobotę wszczęte zostało postępowanie dyscyplinarne wobec nagranej wraz z komendantem naczelniczki wydziału komunikacji społecznej opolskiej policji. W związku z tym została ona zawieszona na trzy miesiące.
Pogoda dodał też, że przez ten czas policjantka będzie otrzymywała połowę swojego dotychczasowego uposażenia. - Postępowanie dyscyplinarne wobec naczelniczki prowadzone jest w sprawie naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta – doprecyzował Pogoda.
Przedstawiciel biura prasowego dodał też, że również w sobotę insp. Lach zadecydował o wszczęciu czynności wyjaśniających ws. jednego z omawianych w nagraniu przez naczelniczkę i byłego komendanta wojewódzkiego komendantów powiatowych policji. W nagraniu pada sugestia, że miał on policyjnym radiowozem jeździć po to, by skorzystać z usług prostytutek.
Powiadomił też, że obydwie sprawy badane są przez rzeczników dyscyplinarnych z wydziału kontroli komendy wojewódzkiej w Opolu. Sprawą nagrań, na których zarejestrowano rozmowę b. komendanta i naczelniczki, zajmuje się również Prokuratura Okręgowa w Opolu.