Już od jakiegoś czasu analitycy rynku mieszkaniowego zwracali uwagę, że założenia programu „Mieszkanie dla Młodych” wcale nie jest tak atrakcyjne, jak starają się je przedstawiać rządowi spece od PR. Podczas gdy wdrożony przez PiS program „Rodzina na Swoim obejmował zarówno mieszkania z rynku pierwotnego, jak i wtórnego oraz przy zakupie lub budowie domu, rządowy program „Mieszkanie dla Młodych” ogranicza się jedynie do nowego budownictwa, czyli rynku pierwotnego. Oznacza to, że w najbliższym czasie należy oczekiwać poważnych zmian w strukturze transakcji na rynku mieszkaniowym.
Jak pisaliśmy już wielokrotnie na łamach portalu niezalezna.pl i „Gazety Polskiej Codziennie” - nowy, rządowy program w zasadzie uniemożliwia uzyskanie dofinansowania rodzinom z małych miasteczek i wsi, gdzie raczej nie ma szans na kupno mieszkania na rynku pierwotnym. Takie rodziny nie mogą liczyć na dofinansowanie budowy lub kupna domu, które jeszcze do końca 2012 r. gwarantował program „Rodzina na Swoim”. Zdaniem analityków taki stan rzeczy doprowadzi w najbliższym czasie do powstania drastycznej różnicy w cenie mieszkań z rynku wtórnego i pierwotnego. Mieszkania z rynku wtórnego będą znacznie traciły na wartości.
Bardziej szczegółowego porównania obu programów mieszkaniowych dokonał serwis Money.pl. Okazuje się, że różnice na korzyść „Rodziny na Swoim” są znaczne. Projekt lansowany przez rząd Donalda Tuska adresowany jest bowiem de facto jedynie do osób, które mają zdolność kredytową i stać ich na zakup mieszkania. W tej kwestii zlikwidowana „Rodzina na Swoim” wypadała bez porównania lepiej.
- W grudniu 2012 r., czyli w ostatnim miesiącu składania wniosków o kredyt w programie Rodzina na Swoim, w Warszawie można było kupić mieszkanie na rynku pierwotnym, którego cena za metr kwadratowy nie przekraczała 5789,50 zł. W przypadku nieruchomości o powierzchni 50 metrów kwadratowych finansowanej w całości kredytem zaciągniętym na 30 lat, z oprocentowaniem 6 procent, w ciągu ośmiu lat obowiązywania dopłat kredytobiorca zaoszczędzi na odsetkach ponad 77 tysięcy złotych (przy założeniu stałego oprocentowania i stopy referencyjnej dla dopłat). Rata w okresie dopłat będzie niższa średnio o 805 zł – czytamy w analizie Money.pl przesłanej do naszej redakcji.
Okazuje się, że gdyby w tym samym czasie działał już program „Mieszkanie dla Młodych”, to zarówno bezdzietna rodzina, jak i single, mogliby liczyć jedynie na 29 tys. zł jednorazowego wsparcia. Co prawda w przypadku osób posiadających na utrzymaniu dziecko dopłata wyniosłaby ponad 43 tys. zł, a po pojawieniu się trzeciego potomka otrzymaliby dodatkowe 14,5 tys. zł, jednak i tak maksymalna dopłata byłaby dla nich o prawie 20 tysięcy niższa niż w przypadku „Rodziny na Swoim”. Z zestawienia wynika, że miesięczna rata w całym okresie kredytowania w ramach programu „Mieszkanie dla Młodych” zmniejszyłaby się jedynie o około 260 zł w porównaniu z tradycyjnym kredytem.
Zgodnie z planami rządu, na „Mieszkanie dla Młodych” przeznaczy w przyszłym roku 600 mln zł. Jeśli projekt przejdzie przez parlament, dopłaty ruszą najwcześniej od 1 stycznia 2014 r. Program „Rodzina na Swoim” od 2007 r. pomógł w zakupie pierwszego mieszkania prawie 200 tys. rodzin. Zgodnie z zapowiedziami rządu Donalda Tuska z „Mieszkania dla Młodych” będzie mogło skorzystać ok. 36 tys. kredytobiorców rocznie.