Z relacji miejscowego dziennika „Times-Picauyne” wynika, że w paradzie, eskortowanej przez policję, brało udział ok. 400 osób. Nagle rozległy się strzały. Niezidentyfikowani jeszcze sprawcy oddali strzały do osób podążających tanecznym krokiem za orkiestrą dętą, która szła na czele parady.
Rannych przewieziono do szpitala uniwersyteckiego. Kilka osób poddano zabiegom chirurgicznym, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Według policji, większość poszkodowanych zostało tylko niegroźnie draśniętych.
W związku ze strzelaniną policja poszukuje 2-3 osób, które były widziane w czasie ucieczki z miejsca incydentu. Zblokowano wszystkie pobliskie ulice, ale dotychczas nikogo jeszcze nie zatrzymano.
Rzecznik FBI Mary Beth Romig powiedziała, że jak dotychczas nie ma żadnych oznak wskazujących, że był to akt terroru. Policja uważa, że był to raczej akt przemocy ulicznej. Nowy Orlean ma jeden z najwyższych wskaźników przestępczości ulicznej w USA.