Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że wszystko rozegrało się w trakcie głosowania nad przyjęciem sprawozdania... Rady Języka Polskiego.
Posłowie przyznali na posiedzeniu komisji infrastruktury, że „język urzędowy powinien być zrozumiały dla obywateli”. Zbigniew Rynasiewicz, lider podkarpackiej Platformy Obywatelskiej widząc, że podczas głosowania, jeden z jego partyjnych kolegów nie podniósł ręki w odpowiednim momencie postanowił go odpowiednio zmobilizować.
- Ten Borowiak ku...s podniesie łapę, czy mu przyp...lić – powiedział polityk Platformy myśląc, że wystarczy się trochę odsunąć, żeby mikrofony nie zarejestrowały jego słów.