Jak wynika z informacji serwisu kresy24.pl oraz „Gazety Wyborczej”, w miejscowości Surkonty położonej przy granicy białorusko-litewskiej ma powstać ośrodek hodowli krów. Zarówno władze, jak i kierownictwo powstającego kołchozu nie widzą nic złego w tym, że obory będą się znajdowały w bezpośrednim sąsiedztwie (ok. 30 metrów) cmentarza wojskowego, na którym pochowani zostali żołnierze Armii Krajowej z oddziału ppłk. Macieja Kalenkiewicza ps. „Kotwicz”.
Oburzone pomysłem budowy ośrodka dla krów tuż obok cmentarza są organizacje zrzeszające Żołnierzy AK na Białorusi. Kierownictwo ośrodka dla krów zapewnia jednak, że gdy tylko budowa zostanie ukończona, teren przy cmentarzu zostanie uporządkowany.
Podpułkownik Kalenkiewicz i jego żołnierze zabici przez NKWD zostali pochowani przez miejscową ludność w zbiorowej mogile nieopodal mogiły powstańców styczniowych. Sowieci na mogiłach urządzili jednak kołchozowe pastwisko i dopiero w latach 90. Polakom udało się zbudować tam wojskowy cmentarz. Teraz historia niestety znów się powtarza.