- Polska będzie musiała dorzucić około 3 proc. tej sumy, czyli ok. 300 mln euro do tegorocznego budżetu unijnego - poinformował komisarz UE ds. budżetu Janusz Lewandowski. .
Parlament Europejski zapewnia, że wyrazi zgodę na wieloletnie fundusze do 2020 roku, pod warunkiem, że najpierw Polska uzupełni niedobory w kasie na 2013 rok. W ocenie komisarza UE ds. budżetu większość krajów członkowskich jest gotowa, aby te braki w kasie UE uzupełnić.
Pytany, czy istnieje zagrożenie, że UE nie będzie realizować wypłat, na antenie TVP1 Janusz Lewandowski oświadczył, że Unia będzie te wypłaty opóźniać, ponieważ cały czas jest „za mało pieniędzy w stosunku do tych rachunków, które napływają do Brukseli”.
Przywódcy państw UE uzgodnili nowe ramy finansowe na lata 2014-2020 na lutowym szczycie w Brukseli, ale porozumienie musi jeszcze zatwierdzić Parlament Europejski, który postawił swoje warunki. Aby w ogóle negocjacje między rządami, reprezentowanymi przez irlandzką prezydencję Unii, a Parlamentem Europejskim mogły się rozpocząć, eurodeputowani żądają przyjęcia nowelizacji rocznego budżetu na 2013 rok. To zaś oznacza konieczność znalezienia przez kraje członkowskie dodatkowych 11 mld euro, aby załatać deficyt wynikający z różnicy między zaplanowanymi zobowiązaniami a spływającymi fakturami za płatności.