- Już powoli obserwujemy zwiększający się ruch. Apelujemy, żeby nie czekać z wyjazdem do ostatniej chwili. Chodzi zwłaszcza o osoby, które mają do pokonania wielogodzinną trasę – tłumaczy Grażyna Puchalska z wydziału prasowego KGP.
Okazuje się, że największą plagą w czasie długiego weekendu byli kierowcy prowadzący pod wpływem alkoholu. Aż 90 proc. z nich miało ponad 0,5 promila. Ponadto coraz większym problemem są kierowcy prowadzący pod wpływem narkotyków. Policjanci przyznają, że codziennie zdarzały się przypadki zatrzymań odurzonych narkotykami kierowców.
Od piątku, 26 kwietnia, kiedy rozpoczął się przedłużony „majowy weekend”, nad bezpieczeństwem na drogach czuwa więcej patroli drogówki. Na trasach są też nieznakowane radiowozy z wideorejestratorami. Funkcjonariusze sprawdzają, czy kierujący są trzeźwi, czy jadą zgodnie z przepisami. Sprawdzają też stan techniczny pojazdów. Zwracają uwagę, czy wszyscy podróżujący mają zapięte pasy, a dzieci są przewożone w fotelikach.
Policja przypomina, że przed wyjazdem należy sprawdzić stan techniczny pojazdu, zaplanować trasę podróży i uwzględnić prognozę pogody. Kierowca musi być wypoczęty i trzeźwy, co dwie-trzy godziny należy obowiązkowo zrobić sobie co najmniej 15 minut przerwy. Powrotu z majówki lepiej nie odkładać na niedzielne popołudnie, kiedy będzie można się spodziewać największego natężenia ruchu.