Wpis Tymochowicza na jednym z portali społecznościach jest odpowiedzią - ostatni tekst w gazecie Adama Michnika, zatytułowany "Tymochowicz: Trzeba być cynikiem". Tymochowicz zapowiedział cały cykl wpisów o „Gazecie Wyborczej”
Pierwszy odcinek poświęca wydarzeniom z września 1990 roku, kiedy to Lech Wałęsa odebrał gazecie prawo do drukowania na pierwszej stronie znaku "Solidarność". - Redaktor Michnik Wódz Naczelny szalał czerwony. Jak rasowy bulterier z wściekłością, rzucając takimi kur..., których sam nie potrafiłbym powtórzyć, a co dopiero wymyślić - pisze Tymochowicz. Medialny doradca SLD twierdzi, że Michnik wrzeszczał: (...) że nie będzie mu byle gnój robotnik podskakiwał, że on Redaktor Naczelny może jeśli zechce, posłać go z powrotem do roli elektryka w Stoczni, że nikt w Polsce mu nie podskoczy - a co dopiero jakiś Prezydent - którego on przecież namaścił - czytamy na profilu Tymochowicza.
Kolejny fragment serialu o GW dotyczy etyki dziennikarskiej w gazecie. Przytaczamy wpis w oryginalnej pisowni. - W Pamięci z "ideowej" pracy parweniuszy Michnika utknęły mi codzienne dywagacje dziennikarzy Jak się załapać Na udziały w spółce Agora, ktore przypomnijmy dały wielu osobom GW od kilkudziesięciu do kilkuset milionów złotych oraz podziw dla Michnika, który Nie biorac udziałów potrafił zarobic najwiecej. Nie piszę o tym z zazdrości - ale z obrzydzenia, ponieważ to właśnie dziennikarze Wyborczej mieli za pryncypałem pełne gęby frazesów o etyce dziennikarskiej, moralności oraz pracy ideowej . To oni kreowali sie Na wzór cnót dziennikarskich oraz to oni mieli aspiracje by kreować.nowy typ inteligencji w Polsce – kończy Tymochowicz.