Orzeczenie ma związek ze sprawą dziennikarza „Faktu”, który w styczniu 2012 r. wystąpił do Kancelarii Sejmu o przesłanie listy nazwisk posłów, którym udzielono pożyczek z sejmowego funduszu świadczeń socjalnych oraz informacji o pożyczonych kwotach.
Wówczas szef Kancelarii Sejmu odmówił przekazania tych danych wyjaśniając, że w tym wypadku informacje nie mają związku z pełnieniem przez posłów funkcji publicznych, tylko dotyczą ich sytuacji osobistych, a w takim wypadku ustawa o dostępie do informacji publicznej nie ma zastosowania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że decyzja o odmowie udzielenia informacji była prawidłowa. Podczas rozprawy przed Naczelnym Sądem Administracyjnym pełnomocnik dziennikarza „Faktu” podkreślał, że już wcześniej dziennikarz występował o takie informacje i otrzymywał je bez żadnego problemu, a skoro wynagrodzenia posłów i ich oświadczenia majątkowe są jawne, to informacje o pożyczkach także nie powinny być zatajane.
Sąd był jednak innego zdania i oświadczył, że pomoc udzielana posłom z funduszu socjalnego nie ma związku z pełnieniem przez nich funkcji publicznych i dlatego szef Kancelarii Sejmu zasadnie odmówił jej udostępnienia.