- Sytuacja jest w tej chwili patowa. My mamy swoją procedurę i zgodnie z prawem ją realizujemy. Będzie strajk generalny i będzie narodowa demonstracja. Tak jak powiedziałem - aż do zwycięstwa. Koniec, kropka – oświadczył Piotr Duda.
Związkowcy domagają się przede wszystkim wycofania z Sejmu projektów wydłużenia okresu rozliczeniowego czasu pracy oraz podjęcia prac nad obywatelskim projektem w sprawie płacy minimalnej.
- Myślicie, że Piotr Duda blefuje? Piotr Duda nie blefuje i to nie jest widzimisię Piotra Dudy. Ludzie mają wszystkiego dość. Oczywiście mówiłem to na sali. Rozmawialiśmy w tych obszarach. Postawiłem warunek. Dlatego premier powiedział, że nie będzie rozmawiał pod jakimkolwiek dyktatem, więc ja mówię to samo. My musimy znosić dyktat tego rządu już przez pięć lat – mówił szef „Solidarności”.
Odnosząc się do wyborów uzupełniających w Rybniku Piotr Duda podkreślił, że ich wyniki pokazały, że Platforma Obywatelska „idzie na dno” i „kolejne wybory parlamentarne przegra”. Według szefa „Solidarności” działania rządu Tuska w obszarach prawa pracy musiały doprowadzić do tego rodzaju efektów.
