Skarga kasacyjna wniesiona przez IPN dotyczyła jednak tylko jednego śledczego Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego - Tadeusza J., ponieważ drugi oficer śledczy - Kazimierz G. - zmarł rok temu i z tego powodu postępowanie toczące się wobec niego zostało umorzone.
IPN oskarżył obu w 2008 r. Na Tadeuszu J. ciążył zarzut znęcania się nad płk. Franciszkiem Skibińskim. Zdaniem IPN J. wielokrotnie od końca stycznia, do końca lutego 1952 r. przesłuchiwał więźnia, pozbawiając go snu i zmierzając do załamania fizycznego i psychicznego. Celem było to, by Skibiński przyznał się do udziału w szpiegowskiej organizacji w wojsku i by składał wyjaśnienia zgodne z koncepcją Zarządu Informacji.
Sprawa Skibińskiego wiązała się ze sztandarowym dla stalinowskiej Polski procesem o tzw. spisek w wojsku. W procesach, sfingowanych m.in. przez kierujących Informacją Wojska Polskiego sowieckich oficerów, zapadały nawet wyroki śmierci. Niektóre wykonano. Skibiński dostał karę śmierci - niewykonaną - i wyszedł na wolność w 1956 r.
Dziś Sąd Najwyższy, rozpatrujący skargę kasacyjną w składzie siedmiu sędziów, postanowił ją oddalić. Dodał „nie można uznać, że zachowanie Tadeusza J. było zbrodnią przeciwko ludzkości”. - Oskarżony działał w przeświadczeniu, że Franciszek Skibiński dopuścił się zdrady wobec państwa – oświadczył sędzia Marian Buliński. - Nie można uznać, że miał świadomość działania w aparacie, którego celem było wyeliminowanie wrogów państwa – uważa sędzia III RP.