Za uchwaleniem ustawy było w Sejmie 368 posłów, 59 zagłosowało przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu.
W przeprowadzonych łącznie 52 głosowaniach przepadły postulaty, aby jeszcze bardziej ułatwić dostęp do uzyskiwania uprawnień zawodowych w adwokaturze i u radców prawnych osobom ze stopniem naukowym co najmniej doktorów nauk prawnych - o co apelowała do posłów Krystyna Pawłowicz (PiS).
PiS zwracało też uwagę, że w ramach przepisów deregulacyjnych zapisano propozycję, aby składający ślubowanie nowopowoływany notariusz mógł zakończyć rotę słowami „tak mi dopomóż Bóg”, a przepisy odnoszące się do adwokatów i radców prawnych nie przewidują takiej możliwości - postulowali zatem jej dopisanie. Propozycja PiS nie została uwzględniona.
Pierwsza z trzech transzy deregulacji przygotowana w resorcie sprawiedliwości miała na celu o ograniczenie części wymogów formalnych w dostępie do profesji m.in.: notariusza, komornika, adwokata, radcy prawnego, trenera sportowego, przewodnika turystycznego, pilota wycieczek, pracownika ochrony, detektywa, rzeczoznawcy majątkowego, syndyka, zarządcy oraz pośrednika nieruchomości, geodety, bibliotekarza, taksówkarza, szypra żeglugi śródlądowej. Druga (89 zawodów) jest już po uzgodnieniach międzyresortowych. Projekt trzeciej (103 zawody z branży finansowej i technicznej) ma niedługo trafić do uzgodnień. Dziś wykonywanie 380 zawodów podlega licznym wymogom, licencjom itp.
Teraz ustawa trafi do Senatu.