Według CNN na nagraniu widać mężczyznę porzucającego torbę na ulicy. Już wczoraj FBI poinformowała, że zamach bombowy w Bostonie jest przedmiotem „śledztwa kryminalnego, które może się przekształcić w dochodzenie w sprawie terroryzmu”.
W samym mieście większość instytucji i firm działa już normalnie, jednak wzmożono środki bezpieczeństwa. Ulice patrolują uzbrojeni funkcjonariusze, a w transporcie publicznym możliwe są kontrole pasażerów.
Rejon wokół Copley Square, czyli okolice eksplozji dwóch ładunków wybuchowych na mecie słynnego maratonu, wciąż pozostaje miejscem dokonania przestępstwa. Dostęp do głównych ulic w bezpośrednim sąsiedztwie wybuchu został odcięty. Specjaliści pracujący na miejscu zabezpieczyli fragmenty ładunków wybuchowych, a teraz badają je, aby ustalić sprawców zamachu.
Dziennik „Boston Globe” zauważa, że od ataków z 11 września 2001 roku nie było w Bostonie „takiego pokazu siły wojskowej, połączonego z poczuciem bezbronności i żałoby”.
Wszelkie większe zgromadzenia publiczne zostały odwołane lub przełożone na później.