Maduro, który ostatnio mówi o sobie jako o „apostole Chaveza” zwyciężył jedynie różnicą 234 tys. głosów uzyskując 50,66 proc., podczas gdy jego rywal Henrique Capriles Radonski uzyskał 49,07 proc.
Według sztabu wyborczego kandydata opozycji udokumentowano ok. 3,2 tys. nieprawidłowości - od legitymowania się fałszywymi dowodami tożsamości podczas głosowania po zastraszanie pracowników lokalnych komisji wyborczych.
O przeliczenie wszystkich głosów zaapelował rzecznik Białego Domu Jan Carney oraz sekretarz generalny Organizacji Państw Amerykańskich (OAS) Jose Miguel Insulza.
Wenezuelska Państwowa Komisja Wyborcza ucina jednak wszelkie dyskusje oskarżając USA i OAS o próby interweniowania w wewnętrzne sprawy Wenezueli, a przewodnicząca PKW Tibisay Lucena w ostrych słowach odrzuca apele opozycji i krytykuje Henrique Caprilesa Radonskiego za „brak szacunku dla wenezuelskiego prawa i instytucji państwa”.