Jak pisze „Der Spiegel”, Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) nakazała swoim pracownikom w ambasadzie rosyjskiej w Berlinie podjęcie bardziej intensywnej działalności wywiadowczej na terenie Niemiec. Redakcja przypomina, że kilka lat temu Putin nakazał ograniczenie działań wywiadowczych przeciwko niemieckim instytucjom. „To ograniczenie przestało teraz obowiązywać” - czytamy w materiale.
Magazyn wymienia również szereg kroków podjętych ostatnio przez stronę rosyjską, mające świadczyć o nastaniu w stosunkach niemiecko-rosyjskich „epoki lodowcowej”.
I tak delegacja rządzącej w Niemczech CDU, która w zeszłym tygodniu przebywała w Moskwie, w ostatniej chwili dowiedziała się, że większość umówionych wcześniej partnerów rosyjskich nie ma dla nich czasu. Powiązany z Kremlem tabloid opublikował zdjęcia nagiej kobiety, przedstawiając ją jako niemiecką kanclerz Angelę Merkel.
Następnie państwowa telewizja rosyjska porównała przyjęte na Cyprze rozwiązanie, prowadzące do utraty przez bogatych inwestorów części ich wkładów bankowych, z wywłaszczeniem Żydów przez nazistowskie władze III Rzeszy.
Jak podaje redakcja, także spotkanie Putina z Merkel przy okazji Targów Przemysłowych tydzień temu w Hanowerze przebiegało w „lodowatej atmosferze”. Rosja była krajem partnerskim tego największego na świecie spotkania branży przemysłowych. Przy tej okazji Merkel publicznie skrytykowała rosyjskie represje wobec działających w Rosji organizacji pozarządowych. Ofiarą kontroli i przeszukań padło w marcu też kilka niemieckich organizacji, w tym zbliżona do partii Merkel CDU Fundacja im. Konrada Adenauera. W jej siedzibie funkcjonariusze rosyjskich służb zarekwirowali twarde dyski komputerów.