Pomimo tego, że mainstreamowe media przez cały dzień straszyły swoich widzów obecnym na Krakowskim Przedmieściu tłumem wykrzykującym nienawistne hasła adresowane do premiera i całego rządu, okazuje się, uroczystości trzeciej rocznicy katastrofy smoleńskiej, w których uczestniczyły tysiące osób z całej Polski, przebiegały spokojnie i bez żadnych incydentów.
Co prawda zdarzały się przypadki nadgorliwości funkcjonariuszy policji, którzy dzień wcześniej legitymowali Michała Stróżyka w czasie demonstracji przed rosyjską ambasadą. Obyło się jednak bez poważnych represji.
Odpowiadając na pytania portalu niezalezna.pl rzecznik stołecznej policji zapewnia, że w czasie uroczystości 10 kwietnia, nie odnotowano żadnych zagrożeń.
- W trakcie prowadzonych zabezpieczeń nie odnotowaliśmy incydentów zagrażających bezpieczeństwu uczestników zgromadzeń odbywających się w dniu 10 kwietnia 2013 roku na terenie Warszawy. Nie zatrzymano żadnych osób – wyjaśnia asp. Mariusz Mrozek, rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji.