- My jesteśmy tutaj tak jak inni ludzie, którzy tego dnia przychodzą na Krakowskie Przedmieście, ale chcemy także, żeby te sceny znalazły się w filmie o Smoleńsku. Uważam, że jest to jedna z takich sytuacji, które po prostu w tym filmie muszą się znaleźć. Jest taki termin, którego ks. Chrostowski użył w odniesieniu do tych, którzy zginęli w Smoleńsku - „strażnicy pamięci”. Myślę, że te osoby, które dziś widzimy na Krakowskim Przedmieściu można nazwać następnym pokoleniem „strażników pamięci. To jest rzecz bezcenna i niezbędna do tego, byśmy odrodzili się jako naród i żyli prawdziwie. To jest istota sprawy. Każdego 10-tego dnia miesiąca przychodzący tutaj ludzie są dowodem na to, że póki żyje w nas pamięć, ta sprawa nie zostanie zniszczona i nie ulegnie zagładzie – tłumaczył w rozmowie z naszym reporterem reżyser Antoni Krauze.
Wszyscy tłumnie zgromadzeni na Krakowskim Przedmieściu obejrzeli transmisję z prezentacji raportu zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej.
Następnie zebrani wysłuchali „Tryptyku Smoelńskiego”. Utwory wchodzące w skład Tryptyku narodziły się z ciszy. Z ciszy żałobnej. Dopiero po niej przyszły muzyka, libretto i poezja, projekt Jakuba Milewskiego i Karola Samsela zaś nabrał realnych kształtów.
Po przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego, którego pełna treść jest dostępna TUTAJ, rozpoczął się pokaz filmu Joanny Lichockiej i Jarosława Rybickiego „Prezydent”.
(fot. Piotr Kotomski)Oglądaj transmisję z uroczystości smoleńskich na stronie internetowej Telewizji Republika
