Przedstawiciele AKO Poznań podkreślają, że w związku z trzecią rocznicą tragicznej śmierci dziewięćdziesięciu sześciu przedstawicieli naszego narodu udających się do Katynia, aby uczcić pamięć ponad dwudziestu tysięcy wojskowych i cywilów, należących do elity II Rzeczypospolitej, zamordowanych z rozkazu Stalina wiosną 1940 roku, należy uczynić wszystko, aby zadbać o trwałe upamiętnienie ofiar katastrofy smoleńskiej. AKO Poznań podkreśla, że 10 kwietnia pod Smoleńskiem zginęli delegaci różnych środowisk, partii, kościołów i instytucji, na czele z uosabiającym majestat Rzeczypospolitej prezydentem, prof. Lechem Kaczyńskim.
- Reprezentując nas wszystkich w zaszczytnej misji upamiętnienia tych, którzy ponieśli ofiarę za ojczyznę, sami zginęli pod Smoleńskiem w ciągle jeszcze niewyjaśnionych okolicznościach. Także ich śmierć domaga się od nas, ceniących to dobro wspólne, jakim jest Polska niepodległa, skrupulatnego wyjaśnienia i godnego upamiętnienia – czytamy w oświadczeniu AKO Poznań.
Przedstawiciele AKO Poznań domagają się trwałego uczczenie pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej we wszystkich miejscach Polski, w których jest ona żywa, przede wszystkim zaś w bliskości Pałacu Prezydenckiego w Warszawie. Ponadto w przesłanym do naszej redakcji oświadczeniu członkowie AKO Poznań wzywają do używania wszelkich rzeczowych argumentów i form perswazji, aby skłonić obecne władze do udzielenia wszelkiej pomocy naukowcom, którzy zgodnie ze swą najlepszą wiedzą dążą do wyjaśnienia mechaniki lotu i mechaniki zniszczenia TU-154M w katastrofie z 10 kwietnia 2010 roku.
- Dotychczasowe interdyscyplinarne badania wykazały, że istnieją racjonalne wyjaśnienia przebiegu tej katastrofy – inne niż podaje wersja oficjalna. Odpowiednie służby prowadzące śledztwo mają obowiązek otwarcie wykazać, że przedstawiane przez nie wyjaśnienia są zgodne z prawami nauki i odnieść się do zastrzeżeń zgłaszanych przez kompetentnych naukowców i ekspertów. Domagamy się, by Rząd RP realnie, a nie tylko deklaratywnie, podjął dziedzictwo wolnej Polski i zadbał o honor ofiar tragedii oraz poszanowanie wolności konstytucyjnych. Żywimy ciągle nadzieję, że zaprzestanie on lekceważenia lub piętnowania osób dociekających prawdy i poddających efekty swych badań pod osąd publiczny, oraz że odstąpi od dalszego wspierania i osłaniania tych, którzy nie tylko nie dopełnili obowiązku skrupulatnego zbadania rzeczywistego przebiegu wypadków, ale wręcz przyczynili się do zaciemnienia jego obrazu w odbiorze społecznym – czytamy w oświadczeniu.