Pod wnioskiem Solidarnej Polski o wotum nieufności dla ministra transportu podpisali się posłowie Ruchu Palikota i SLD. Swoje poparcie dla wniosku zapowiedzieli też posłowie PiS.
Wśród głównych zarzutów stawianych Nowakowi są: zły stan dróg i kolei, brak nadzoru nad urzędnikami i niewłaściwe wykorzystanie funduszy UE.
Autorzy wniosku zarzucają także Nowakowi, że nie umiał poradzić sobie z zapewnieniem przejrzystości przy budowie dróg, co spowodowało, że Komisja Europejska zamroziła wypłaty unijnych pieniędzy na ich budowę. KE wstrzymała pod koniec ub.r. refundację 3,5 mld zł na inwestycje realizowane przez GDDKiA w ramach programów Infrastruktura i Środowisko oraz Rozwój Polski Wschodniej. Choć pieniądze zostały już odblokowane, to opozycja nadal chce odwołania ministra. Posłowie SP zarzucają też ministrowi transportu fatalny stan dróg i połączeń kolejowych.
Zdaniem Nowaka, zarzuty kierowane pod jego adresem są „kompletnie niemerytoryczne”, a sam wniosek minister transportu określił mianem „czystej polityki”.