Krystyna Pawłowicz już zapowiedziała, że odwoła się od tej decyzji. Na złożenie odwołania posłanka PiS ma 14 dni.
Wnioski o ukaranie prof. Pawłowicz złożyła pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, klub Ruchu Palikota, Fundacja na Rzecz Osób Transpłciowych TRANS-FUZJA oraz Kampania Przeciw Homofobii.
Wnioskodawcy zarzucali posłance PiS, że jej wypowiedzi „nie licują z godnością mandatu posła” i przekonywali, że prof. Pawłowicz naruszyła, wynikającą z zasad etyki poselskiej, dbałość o dobre imię Sejmu stanowiącą, że „poseł powinien unikać zachowań, które mogą godzić w dobre imię Sejmu; powinien szanować godność innych osób”.
- Oczywiście, że będą się odwoływała. Nie może być tak, że władza cenzuruje przy pomocy pana Palikota, który powinien być w więzieniu, wystąpienia sejmowe.(...) To jeden, wielki skandal. Komisja jest wykorzystywana do walki z opozycją. To bezczelność, która narusza moje dobra osobiste – oświadczyła Krystyna Pawłowicz Pawłowicz i podkreśliła, że pomimo usilnych próśb nie udało jej się zapoznać z tekstem uchwały komisji, a o jej decyzji dowiedziała się z mediów.