Zgodnie z projektem poza posłami i senatorami, karani za wykroczenia drogowe bez konieczności uchylania immunitetu mogliby być także prokuratorzy, prezes IPN, Rzecznik Praw Dziecka, a oraz Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych.
Posłanka PiS Elżbieta Witek w czasie debaty przekonywała, że „każdy powinien podlegać takiemu samemu prawu”. Jej zdaniem projekt idzie w dobrym kierunku, choć nie rozwiązuje wszystkich problemów.
- Ta ustawa nie może być karykaturą prawa, zamydlaniem oczu czy kolejną PR-owską zagrywką – uważa Elżbieta Witek.
W czasie debaty pojawiły się głosy, że obecnie funkcjonują trzy grupy grupy: ci znani medialnie, którzy chcą zapłacić ewentualny mandat za wykroczenie drogowe, jednak policja często mówi, że nie może im go wręczyć; posłowie, którzy nie są rozpoznawalni i od razu płacą nałożone na nich mandaty oraz grupa posłów, która narusza przepisy ruchu drogowego, pokazuje legitymację poselską, a w takim przypadku policja ma związane ręce i nie może nic zrobić.
Teraz projektem mają zająć się komisje: regulaminowa i spraw poselskich oraz sprawiedliwości i praw człowieka.