- Do nas w tej sprawie zwróciła się NIK, jak również były wystąpienia posłów sejmowej komisji spraw wewnętrznych. Minister Bartłomiej Sienkiewicz po wystąpieniu NIK-u oraz posłów i otrzymaniu tych informacji wystąpił z tą kontrolą. To nie są nadzwyczajne działania. Sprawdzamy dwie sprawy. Chodzi o zbadanie kwestii związanych z organizowaniem przez policję szkoleń w hotelu w Bukowinie Tatrzańskiej. Druga sprawa to kwestie związane z zakupem i użytkowaniem luksusowych samochodów przez komendantów niektórych jednostek policji. Ta kontrola trwa – zapewnia rzecznik MSW Małgorzata Woźniak.
Posłowie PiS domagali się zwołania specjalnego posiedzenia komisji spraw wewnętrznych, a we wniosku w tej sprawie posłowie nazwali „patologiami” m.in. organizowanie szkoleń w hotelu w Bukowinie Tatrzańskiej oraz kupowanie (w salonie należącym do właściciela hotelu) po bardzo atrakcyjnych cenach prywatnych aut przez oficerów policji, m.in. jednego z komendantów wojewódzkich i szefa jednego z biur KGP.
Za nieprawidłowe posłowie opozycji uznali też wyłączne korzystanie przez komendanta głównego policji nadinsp. Marka Działoszyńskiego z „luksusowych i drogich w utrzymaniu samochodów” - audi A6, audi S8, busa-salonki wartego - jak napisano - 250 tys. zł.
W odpowiedzi na te zarzuty rzecznik KGP insp. Mariusz Sokołowski wydał oświadczenie, w którym zapewniał m.in., że wszyscy komendanci policji mieli do dyspozycji dwa auta, z których jedno zawsze było w rezerwie na wypadek awarii drugiego. Podkreślił też, że audi S8 „ma już osiem lat” i nie zostało kupione dla komendanta głównego, lecz przejęte z komendy wojewódzkiej w Radomiu. Tłumacząc wybór hotelu w Bukowinie Tatrzańskiej rzecznik KGP zapewniał, że „wybór miejsca nastąpił zgodnie z zasadami jawnej procedury zamówień publicznych”.