Po zestawieniu przez fundację Panoptykon informacji UKE oraz deklaracji służb specjalnych, okazało się, że przedstawione dane wzajemnie się wykluczają.
W informacji Urzędu Komunikacji Elektronicznej dla Komisji Europejskiej pojawia się informacja o tym, że w 2012 roku przedsiębiorcy telekomunikacyjni otrzymali ok. 1,8 mln żądań o udostępnienie danych od uprawnionych służb, sądów i prokuratorów. Oznacza to spadek tej liczby w stosunku do 2011 r. o 111 487 przypadków (około 6 proc. ogółu zapytań w 2012 roku).
Z kolei z danych fundacji Panoptykon, uzyskanych bezpośrednio od służb w trybie dostępu do informacji publicznej, liczba zapytań była jednak w 2012 r. wyższa niż przed rokiem. Policja, Straż Graniczna, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Żandarmeria Wojskowa, Kontrola Skarbowa i Służba Celna przyznały, że w ubiegłym roku występowały o takie dane blisko 2 mln 135 tys. razy – czyli o ponad 201 tys. razy więcej niż w roku 2011.
Policja skierowała 1 mln 389 tys. zapytań, SG - 337 tys., ABW - 126 tys., CBA - 71 tys., ŻW - 6,4 tys., Kontrola Skarbowa - 4,2 tys., a Służba Celna – 18. Przedstawione przez fundację Panoptykon dane nie obejmują liczby zapytań kierowanych przez sądy, prokuratury i Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.
Najczęściej służby interesowały się danymi abonenckimi (938 tys. zapytań). Stosunkowo często występowano też o (888 tys. Zapytań). W 187 tys. przypadków służby chciały uzyskać dane dotyczące geolokalizacji. Odnosząc się do danych przedstawionych przez Panoptykon rzecznik MSW Małgorzata Woźniak przekonywała, że należy wziąć pod uwagę fakt, że w sprawie jednego numeru telefonu służby mogą kierować nawet kilkadziesiąt zapytań.