- Tylko ten środek zapobiegawczy gwarantuje niezakłócony tok postępowania prokuratorskiego. Kontakt podejrzanego na wolności z innymi bliskimi mu osobami mógłby utrudniać śledztwo – stwierdził w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Wojciech Andruszkiewicz.
Według sądu istnieje uzasadniona obawa matactwa ze strony Marcina P. Dodatkowym argumentem była też grożąca prezesowi Amber Gold wysoka kara 15 lat więzienia. Decyzję o przedłużeniu na kolejne trzy miesiące aresztu dla Marcina P. już 22 lutego wydał Sąd Okręgowy w Gdańsku, jednak zażalenie od tego postanowienia złożył obrońca przedsiębiorcy.
- Argumentacja obrońcy nie wnosi nic nowego, gdy tymczasem od tego czasu sprawa powiększyła się o kilkadziesiąt tomów akt. Liczba pokrzywdzonych była wówczas bliska trzech tysięcy, a dziś zbliża się ona do 10 tysięcy – stwierdziła Elżbieta Rymińska-Piątek z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku.
Według prokuratury Marcin P. prowadził działalność na kształt tzw. piramidy finansowej i jest podejrzany o popełnienie „największego w skali polskiej oszustwa”, w którym szkody sięgają kilkuset milionów złotych. Ponadto prokuratura zarzuca prezesowi Amber Gold utrudnianie śledztwa na początkowym etapie poprzez wyłudzenie poświadczenia nieprawdy we wpisie do KRS.