”Od prawie roku zamieszczałem w nim (tygodniku) felietony, nadal wierząc, że w tzw. mainstream powinien być miejscem konfrontacji różnych funkcjonujących w społeczeństwie poglądów. Dziś rano otwieram gazetę i widzę, że bez żadnego sygnału, bez choćby próby rozmowy, nie zamieszczono mojego cotygodniowego tekstu, w którym tym razem wyrażałem sprzeciw wobec pomysłu budżetowej refundacji in vitro” – pisze Szymon Hołownia w serwisie Stacja7.pl.
”Zamieszczono za to atak na mnie (oparty o tekst, którego w gazecie nie ma), pełen ideologicznego jadu” – czytamy we wpisie publicysty.
Szymon Hołownia felietony we ”Wprost” zaczął publikować we wrześniu ub.r. po tym, jak odszedł z ”Newsweeka”.