Poniedziałek zwyczajowo przeznaczony jest na odwiedzanie rodziny i przyjaciół, podczas gdy niedzielę wielkanocną spędza się w gronie najbliższych.
Obchodzony w świąteczny poniedziałek śmigus-dyngus, był kiedyś dwoma odrębnymi zwyczajami – śmigus oznaczał smaganie rózgami po nogach i udach, zaś dyngus – oblewanie wodą i zbieranie datków stanowiących wielkanocny „okup”.
Z policyjnych doświadczeń wynika, że natężenie chuligańskich wybryków w śmigus-dyngus w dużym stopniu zależy od pogody, a w tym roku – żartują funkcjonariusze – raczej należy się spodziewać obrzucania śnieżkami niż oblewania wodą.
Policjanci apelują jednak, by w śmigus-dyngus zachować umiar przy polewaniu wodą. Przekroczenie granic kultury może doprowadzić np. do uszkodzenia ciała oblanej osoby, za co sprawca może ponieść odpowiedzialność karną. W święta na ulicach będzie więcej patroli.
W tym roku tradycyjne zwyczaje wielkanocne zbiegają się z obchodzonym 1 kwietnia prima aprilisem. To jedyny dzień w roku, gdy wprowadzanie kogoś w błąd, przekazywanie nieszkodliwych, nieprawdziwych informacji uchodzi płazem.