Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Niemcy chcą upamiętnić polskie ofiary

Grupa niemieckich historyków, polityków i publicystów opowiedziała się za ustanowieniem w Berlinie miejsca pamięci dla ofiar nazizmu z Polski i innych krajów Europy Wschodniej.

Autor:

Grupa niemieckich historyków, polityków i publicystów opowiedziała się za ustanowieniem w Berlinie miejsca pamięci dla ofiar nazizmu z Polski i innych krajów Europy Wschodniej.

„Od lat dwudziestu szeroka opinia publiczna w Niemczech uświadamia sobie coraz wyraźniej, że ofiarą nazistowskiej polityki zagłady - oprócz milionów Żydów, którzy znajdowali się w centrum narodowosocjalistycznej polityki zagłady - padły także miliony mieszkańców Europy Wschodniej” – czytamy w apelu opublikowanym na stronie internetowej muzeum byłego hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. O apelu poinformował dziennik „Sueddeutsche Zeitung” w wydaniu weekendowym.

Autorzy apelu zwracają uwagę, że już w 1939 roku przedstawiciele polskich elit zostali deportowani do obozów koncentracyjnych lub rozstrzelani.

W apelu mowa jest też o zagładzie m.in. setek wsi w Polsce wraz z ich mieszkańcami, ukaranych za stawianie oporu, oraz o rozstrzelaniu podczas powstania warszawskiego ponad 100 tys. nieuzbrojonych mieszkańców miasta.

Jak podkreślają autorzy apelu, fakty dotyczące zbrodni popełnionych w Europie Wschodniej, ze względu na zimnowojenną konfrontację, były po 1945 roku przemilczane lub przedstawiane jako skutki uboczne okrutnej wojny. „Wiedza o tych ofiarach została w RFN w znaczniej mierze usunięta ze zbiorowej pamięci” - czytamy.

„Upamiętnijmy ich!” - piszą autorzy apelu, proponując na lokalizację miejsce w berlińskim parku Tiergarten, naprzeciwko istniejącego od 1945 roku pomnika żołnierzy Armii Czerwonej przy ulicy 17 Juni.

Wśród sygnatariuszy apelu znajdują się: Egon Bahr, najbliższy współpracownik byłego kanclerza Willy’ego Brandta, czołowy polityk Lewicy Gregor Gysi, były burmistrz Berlina Walter Momper, znani historycy Peter Jahn, Peter Brandt, Hans Ottomeyer, Johannes Tuchel i Michael Wildt oraz długoletni korespondent niemieckiej telewizji ARD w Warszawie i Moskwie Klaus Bednarz.
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane