Funkcjonariusze zauważają, że w porównaniu z ubiegłym rokiem statystyki są mniej tragiczne, a liczby zabitych i nietrzeźwych spadły niemal o połowę.
- Paradoksalnie prawdopodobnie duży wpływ na statystyki w tym roku miała fatalna pogoda. Ludzie, patrząc na to, jak jest na zewnątrz, albo jeździli ostrożniej, albo część się wystraszyła i przesiadła się do środków masowej komunikacji lub została w domach - mówi nadkom. Robert Horosz z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji.
Przed świętami wszystkie główne drogi w kraju były zakorkowane, dlatego też policjanci już teraz apelują, aby nie odkładać na ostatnią chwile powrotów ze świąt. Na drogach jest także więcej patroli drogówki, szczególnie na wylotówkach, trasach szybkiego ruchu, w miejscach newralgicznych i tam, gdzie funkcjonariusze spodziewają się łamania przepisów. Policjanci kontrolują m.in. prędkość i stan techniczny pojazdów. Zwracają też uwagę na trzeźwość oraz to, czy wszyscy w pojeździe mają zapięte pasy, a dzieci są przewożone w fotelikach.