Z każdą minutą meczu rosło napięcie wśród kibiców i zniecierpliwienie grą kadry. Bilans meczu wygląda tragicznie. Polacy mundial w Brazylii będą najprawdopodobniej oglądać tylko w telewizji. Licznik minut bez trafienia Roberta Lewandowskiego zbliża się już do 900 minut. Trzecia z rzędu porażka w meczu z liczącym się rywalem i w oficjalnym terminie FIFA sprawiła, że kibice głośno wyrażali swoją dezaprobatę. Pierwsi kibice wychodzili już 10 minut przed końcowym gwizdkiem sędziego.
Mecz na Stadionie Narodowym wspólnie oglądali prezydenci Polski, Ukrainy i Węgier: Bronisław Komorowski, Wiktor Janukowycz i Janos Ader. Na trybunach byli też m.in. premier Donald Tusk i byli prezydenci RP Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski.
Z informacji portalu niezalezna.pl wynika, że gdy na telebimach pojawił się Donald Tusk kibice jego solidarnie wygwizdali. Premier szybko zniknął z ogromnych ekranów na Stadionie Narodowym...
Zachowanie polskich kibiców skrytykował na antenie TOK FM były premier Jan Krzysztof Bielecki, który stwierdził, że przyszli oni na mecz „jak do teatru, a że w teatrze było słabo, to się poddali i tylko zagwizdali na koniec meczu”. Polityk stwierdził, że z kibicami trzeba się ułożyć, bo „bez fanatycznego kibica” i zacięcia nie będzie kibicowania.