Na projekcję filmu zapraszają europosłowie PiS-u Ryszard Legutko i Ryszard Czarnecki oraz autorka dokumentu Anita Gargas. Po projekcji przewidziana jest dyskusja z twórcami: Anitą Gargas, Rafałem Dzięciołowskim i Andrzejem Hrechorowiczem. W rozmowie z „Codzienną" swój udział w spotkaniu zapowiada europoseł Landsbergis, który od początku z uwagą przygląda się śledztwu ws. katastrofy Tu-154M pod Smoleńskiem. Były szef litewskiego państwa był obecny podczas pokazu filmu „Mgła" Marii Dłużewskiej i Joanny Lichockiej w maju 2011 r. Polityk zapoznał się również z ustaleniami parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza.
Głośna stała się wypowiedź europosła Landbergisa podczas publicznego wysłuchania ws. śledztwa smoleńskiego w Parlamencie Europejskim w Brukseli w grudniu 2010 r. Wówczas zszokowany informacjami przedstawionymi przez obecną na spotkaniu Martę Kochanowską, córkę śp. Janusza Kochanowskiego, litewski polityk powiedział: – Bardzo dokładnie naświetliła pani prawne machlojki w tej sprawie – na pani miejscu wystrzegałbym się wypadku samochodowego.
Były prezydent Litwy w rozmowie z „Codzienną" przyznaje, że jest jeszcze wiele do wyjaśnienia, jeśli chodzi o przyczyny i okoliczności katastrofy smoleńskiej. – Pozostają pytania bez odpowiedzi – precyzuje polityk i dodaje, że wśród jego kolegów w Parlamencie Europejskim zainteresowanie sprawą śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest zbyt małe. – Wynika to z psychologii ludzkiej, a także kwestii politycznych. Posłowie, gdy nie mogą otrzymać jednoznacznej odpowiedzi, nie zajmują się sprawą aż do jej wyjaśnienia. W ten sposób mają problem z głowy – komentuje Landsbergis.