PiS wnioskuje do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z konstytucją ustawy o ratyfikacji Traktatu o stabilności, koordynacji i zarządzaniu w Unii Gospodarczej i Walutowej oraz samej umowy międzynarodowej. Według posłów PiS głosowanie nad ustawą zezwalającą na ratyfikację paktu nie powinno odbywać się zwykłą większością głosów w Sejmie, ale na podstawie art. 90 konstytucji. Wymaga on 2/3 głosów podczas głosowania w obu izbach parlamentu. Autorzy wniosku podkreślają, że powinno się tak stać, bo pakt „dokonuje przekazania szeregu kompetencji organów władzy państwowej na rzecz UE, poprzez przyznanie ich niektórym jej instytucjom”.
- Specyfika konstytucji wymaga podkreślenia, że przekazanie kompetencji w jej świetle opiera się o art. 90 i dotyczy niektórych spraw, czyli nie jest możliwe przekazanie całości kompetencji organu państwa, jak i kompetencji, co do istoty spraw określających gestię danego organu władzy państwowej - czytamy we wniosku.
W ocenie autorów wniosku pakt fiskalny „narusza istotę konstytucyjnego porządku, dokonując przekazania kompetencji instytucjom UE w niedopuszczalny sposób, jak i naruszając istotę uprawnień konstytucyjnych organów państwa, co nie daje się pogodzić z normami konstytucyjnymi nawet poprzez zastosowanie procedury przekazania kompetencji”.
Pakt fiskalny wymusza większą dyscyplinę w finansach publicznych, zwłaszcza w 17 państwach eurolandu. Ustanawia nowe, bardziej automatyczne sankcje za łamanie dyscypliny, w tym nowej reguły wydatkowej. Polskę będzie obowiązywał dopiero wtedy, gdy przyjmiemy unijną walutę. Rząd przekazując do parlamentu projekt ustawy zezwalającej na ratyfikację, zaproponował tryb opisany w art. 89 konstytucji, który zakłada ratyfikację umowy przez prezydenta przy uprzednim wyrażeniu na to zgody przez Sejm i Senat zwykłą większością głosów.