Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Reklamowali Lenina, teraz Hitlera - trwa promocja zbrodniarzy

Coraz dalej posuwają się firmy i różnego rodzaju „artyści” byle tylko zwrócić na siebie uwagę.

Autor:

Coraz dalej posuwają się firmy i różnego rodzaju „artyści” byle tylko zwrócić na siebie uwagę. Po reklamie wykorzystującej wizerunek Lenina, która oburzyła całą Polskę, performerzy z toruńskiej Galerii Rusz poszli o krok dalej i sięgnęli po postać Adolfa Hitlera.

Gdy przedstawiciele Stowarzyszenia Twoja Sprawa w liście protestacyjnym przeciwko wykorzystaniu w kampanii sieci „Heyah” wizerunku Lenina zwracali uwagę, że przenoszenie jego postaci i symboli komunistycznych do świata reklamy świadczy o bagatelizowaniu niespotykanych w swojej skali zbrodni dokonywanych na niewinnej ludności wielu krajów.

- Mieliśmy już w Polsce reklamę „Kryształowa noc zakupów”. Teraz widzimy zbrodniarza, kluczową postać współtworząca system, który pochłonął miliony ludzkich istnień, który krzyczy „Dawajcie, nawijajcie!”. Czy za chwilę ktoś wymyśli „holokaust cen”? - pisali przedstawiciele Stowarzyszenia Twoja Sprawa w oświadczeniu przesłanym do naszej redakcji.

Okazuje się, że w swoich przewidywaniach przedstawiciele stowarzyszenia niewiele się pomylili. „Artyści” z toruńskiej Galerii Rusz postanowili wywiesić przy jednej z ulic billboard, autorstwa Joanny Górskiej i Rafała Góralskiego na którym obok kwiatów i czaszek SS pojawił się cytat z Adolfa Hitlera: „Jakie to szczęście dla rządzących, że ludzie nie myślą”.

W rozmowie z portalem Onet.pl Rafał Góralski twierdzi, że ideą przyświecającą powstaniu billboardu nie była wcale promocja osoby Hitlera tylko... „twórczość nakłaniająca do myślenia”.

(Rafał Góralski; www.galeriarusz.art.pl)

- Wybraliśmy z Hitlera taki cytat, który wydaje się aktualny i nie zestarzał się (...) My nie mówimy, że Hitler miał rację, bo eksterminował Żydów, tylko że wykorzystywał mechanizmy społeczne. Jeśli ludzie nie myślą, to wtedy właśnie przychodzi taki człowiek jak on, który to wykorzystuje. Na plakacie kwiatki mieszają się z czaszkami, bo zbrodniarz całą swoją grozę maskował wielkimi słowami, pod którymi znajdowały się czaszki SS – tłumaczy w rozmowie z portalem Onet.pl twórca billboardu.

Od pewnego czasu w reklamie, mediach oraz szeroko pojętej „sztuce” trwa promocja zbrodniarzy, która z każdym miesiącem zdaje się przybierać na sile. Aż strach pomyśleć jak daleko w imię „artystycznego wyrazu” lub czystej chęci zysku posuną się jeszcze twórcy tego typu kampanii.

Autor:

Źródło: onet.pl,niezalezna.pl,galeriarusz.art.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska