Włoskie gazety opisują, że gdy w tak zwanym Pokoju Łez kardynał Jorge Mario Bergoglio zaraz po przyjęciu wyboru ubierał się, by pokazać się światu i udzielić pierwszego błogosławieństwa, założył tylko białą sutannę i odmówił założenia aksamitnej pelerynki obszywanej futrem z gronostajów. Z kolei w czasie pierwszej Mszy św. Po konklawe, odprawionej w Kaplicy Sykstyńskiej z kardynałami elektorami papież Franciszek miał zwykłe czarne buty, a nie papieskie - z czerwonej skóry.
Sporo spekulacji wzbudza także kwestia braku osobistego sekretarza papieża. Kardynał Jorge Mario Bergoglio przyjechał sam do Rzymu na konklawe i samodzielnie dawał sobie radę w dniach poprzedzających wejście do Kaplicy Sykstyńskiej. Sytuacja nie uległa zmianie także po wyborze na biskupa Rzymu. Ku zaskoczeniu wszystkich, pojechał już jako papież po swoje bagaże do hotelu, w którym je zostawił i osobiście poszedł do recepcji by zapłacić rachunek za nocleg.
- Papież nie ma swojego sekretarza - przyznał rzecznik Watykanu ks. Federico Lombardi wyraźnie dając do zrozumienia, że nie wie, jak kwestia ta zostanie rozstrzygnięta.
Watykan stara się temu zaradzić i przynajmniej do czasu znalezienia stałego rozwiązania i osoby, której papież Franciszek mógłby powierzyć funkcję osobistego sekretarza. Już teraz obok papieża widać osobistego sekretarza emerytowanego papieża Benedykta XVI arcybiskupa Georga Gaensweina, który jest jednocześnie Prefektem Domu Papieskiego. Służy on, podobnie jak jego zastępca ks. Leonardo Sapienza, niezbędną pomocą w wyjaśnianiu watykańskich procedur papieżowi.