Sportowiec odwiedził wówczas stolicę Phenian razem ze znanym zespołem Harlem Globetrotters. Po tej wizycie Rodman wyrażał się pozytywnie o Kim Dzong Unie, który jest fanem koszykówki.
- Jest wielkim przywódcą, tak jak jego dziadek i ojciec. Nie chce z nikim wojny. Jest bardzo szczery. Obywatele bardzo go kochają - mówił Rodman w momencie, gdy stosunki między Koreą Płn. i resztą świata, a szczególnie USA, są bardzo napięte, a miliony Koreańczyków z Północy głodują.
Dziś szefowie amerykańskich agencji wywiadowczych w raporcie dla Kongresu USA uznali nieprzewidywalną Koreę Płn. ze swym programem nuklearnym i rakietowym oraz cyberterroryzm za dwa najistotniejsze, bardzo poważne zagrożenie dla Ameryki. Dzień wcześniej Korea Płn. ogłosiła, że „całkowicie wycofuje się” z zawieszenia broni, które w 1953 r. zakończyło wojnę na Półwyspie Koreańskim. Do zaostrzenia wojowniczej retoryki Północy przyczyniły się też nowe sankcje, które Rada Bezpieczeństwa ONZ nałożyła na Phenian w odpowiedzi na trzecią próbę nuklearną przeprowadzoną niedawno przez Koreę Północną.
51-letni Rodman, włączony w 2011 r. w poczet członków Galerii Sław NBA, to pięciokrotny mistrz najlepszej ligi świata.