- Cyberprzestrzeń nie potrzebuje wojny, lecz zasad i współpracy. Chiny są chętne do podjęcia konstruktywnego dialogu i współpracy ze społecznością międzynarodową, w tym z USA, by utrzymać bezpieczeństwo, otwarcie i pokój w interencie. Bezpieczeństwo internetu to kwestia globalna. W rzeczywistości pod tym względem Chiny należą do największych ofiar ataków hakerskich – oświadczyła rzecznik chińskiego MSZ Hua Chuying
W poniedziałek doradca prezydenta Baracka Obamy ds. bezpieczeństwa Tom Donilon zaapelował do Chin, by podjęły „poważne kroki” w celu zbadania przypadków piractwa internetowego i cyberszpiegostwa oraz powstrzymały takie ataki. Wezwał Pekin do dialogu z USA.
Eskalacja konfliktu o cyberprzestrzeń pomiędzy Chinami i USA nastąpiła po opublikowaniu w połowie lutego raportu amerykańskiej firmy Mandiant na temat domniemanych cyberataków tajnej komórki chińskiej armii na strony internetowe amerykańskich firm. Pekin, odrzucając te oskarżenia, oznajmił, że... sam jest ofiarą.