Osewski skierował sprawę do sądu w 2008 r. po tym jak niemiecki "Die Welt" użył fałszywego historycznie sformułowania. Dziennik przeprosił, lecz ponownie użył sformułowania "polskie obozy koncentracyjne". Osewski podkreśla, że doszło do naruszenia jego dóbr osobistych jako Polaka. Na wtorkowej rozprawie mecenasi z kancelarii Lecha Obary reprezentujący mieszkańca Świnoujścia wnieśli o opinię biegłego na temat prowadzenia przez niemiecki dziennik swoistej misji w kształtowaniu świadomości historycznej wśród obywateli Niemiec m.in. przez powtarzanie określenia „polskie obozy koncentracyjne”.
Obrońca z wyboru w sprawie wytoczonej niemieckiemu koncernowi - kancelaria adwokacka, prof. Witolda M. Góralskiego wniosła o oddalenie tej opinii. – Będzie opinią subiektywną, zbyt kosztowną i przeciągnie proces – mówił mec. Piotr Niezgódka.
Zobacz relacje z procesu
