Do wtargnięcia rosyjskich samolotów na terytorium Japonii doszło akurat, gdy jest tam obchodzony Dzień Terytoriów Północnych (Japończycy określają tak cztery wyspy z archipelagu Kurylów), których zwrotu domagają się od Rosji.
Rosyjskie samoloty przez chwilę znajdowały się w japońskiej przestrzeni powietrznej na wysokości Hokkaido w północnej Japonii. Tego samego dnia premier Japonii Shinzo Abe oświadczył, że uczyni co w jego mocy, by rozwiązać spór terytorialny z Rosją o Południowe Kuryle. To właśnie z powodu tego sporu Tokio i Moskwa nie podpisały układu pokojowego po II wojnie światowej.