- Najważniejsze jest wznowienie lotów tych maszyn, potem zajmiemy się kwestią odszkodowań. Będziemy zajmowali się tą sprawą za zamkniętymi drzwiami w rozmowach z naszymi klientami – powiedział wiceprezes firmy ds. sprzedaży w regonie Azji i Pacyfiku Dinesh Keskar.
Loty 50 dostarczonych dotychczas przez Boeinga Dreamlinerów zawieszono w styczniu z powodu dwóch incydentów związanych z przegrzewaniem się litowo-jonowych akumulatorów zainstalowanych w tych nowoczesnych maszynach. Wszystko wskazuje na to, że dochodzenie może potrwać jeszcze co najmniej kilka tygodni.
Chęć ubiegania się o odszkodowanie zapowiedziały już japońskie linie All Nippon Airways, które zamówiły największą liczbę Dreamlinerów. Najpierw jednak linie lotnicze muszą w pełni oszacować swoje straty. W sumie od 16 stycznia do 30 marca linie odwołały 1887 lotów. Walkę o odszkodowanie zapowiedziały także Japan Airlines. Linie poinformowały, że zawieszenie lotów maszyn 787 przyniesie w marcu straty w wysokości 8 mln dol. O odszkodowanie może się także ubiega indyjski państwowy przewoźnik Air India, który kupił sześć Dreamlinerów.