Z informacji „Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że resort finansów przewiduje wzrost minimalnej sumy gwarancyjnej z 40 tys. euro do 149 tys. euro. Ministerstwo Finansów twierdzi, że aktualne stawki ubezpieczeń płacone przez biura podróży nie odpowiadają rzeczywistym rozmiarom prowadzonej przez nie działalności, czego dowodem ma być ubiegłoroczna seria upadłości biur podróży i konieczność sprowadzenia do kraju ich klientów na koszt państwa. Receptą na taki stan rzeczy mają być jak najwyższe sumy gwarancyjne.
Polski Związek Prywatnych Pracodawców Turystyki otrzymał już stanowisko resortu sportu i turystyki z propozycjami podwyżek sum gwarancyjnych dla touroperatorów sięgającymi nawet 280-350 proc. Dla wielu biur podróży może to oznaczać koniec działalności. Jeśli podwyżki wejdą w życie, mocno podrożeją wycieczki i wczasy. Zmiany mają zostać wprowadzone jeszcze przed nadchodzącym sezonem.
– Otrzymaliśmy stanowisko ministra sportu z propozycjami podwyżek sum gwarancyjnych dla touroperatorów sięgających 280–350 proc., których wcześniej nikt z nami nie konsultował. Jesteśmy przeciwni tak ogromnym wzrostom, bo to gwóźdź do trumny dla 90 proc. podmiotów zarejestrowanych jako biura podróży – tłumaczy w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” Józef Ratajski z Polskiego Związku Prywatnych Pracodawców Turystyki.