- Przed nami trzy dni, które wpłyną na całą dekadę. Najważniejsze zadanie, jakie kiedykolwiek przede mną stanęło. Trzymajcie kciuki! - napisał na Twitterze Donald Tusk przed wylotem do Brukseli.
Na temat unijnego budżetu debatowano już w listopadzie, ale wówczas szczyt UE zakończył się bez porozumienia, ponieważ kraje-płatnicy netto do unijnej kasy domagały się dodatkowych oszczędności w wysokości ok. 30 mld euro wobec kompromisowej propozycji szefa Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya.
Na rozpoczynającym się dzisiaj szczycie proponowane mają być dalsze cięcia, a także negocjowane rabaty płatników netto do unijnej kasy.
Polsce zależy przede wszystkim, by oszczędzono politykę spójności, której jest największym beneficjentem, oraz Wspólną Politykę Rolną, której broni również Francja. Chodzi zwłaszcza o środki na rozwój obszarów wiejskich, z którego teraz najwięcej funduszy przypada Polsce. Po poprzednim szczycie Polska była niezadowolona z redukcji unijnych środków na politykę spójności, która do tej pory pomagała nam doganiać bogatsze regiony UE.