Urząd marszałkowski zapewnia, że wyniki audytu zostaną przekazane radnym sejmiku i udostępnione mieszkańcom województwa.
- Najważniejsze jest to, by wszyscy pasażerowie i mieszkańcy województwa śląskiego mieli pełną wiedzę nie tylko na temat przyczyn niepowodzenia startu Kolei Śląskich, ale i sytuacji finansowej przewoźnika. Uważam, że i w tym zakresie musimy być transparentni – zapewnił marszałek woj. śląskiego Mirosław Sekuła.
Sekuła stwierdził, że nie będzie przekazywać opinii publicznej żadnych pojedynczych kwot dotyczących sytuacji Kolei Śląskich. Pełny obraz finansów ma zostać zawarty dopiero w raporcie. Do tej pory Koleje Śląskie ujawniły jedynie koszt komunikacji zastępczej, a także kar nałożonych przez organizatora komunikacji za niewysłane pociągi oraz przez zarządcę infrastruktury za zamówiony, a niewykorzystany dostęp do torów. To łącznie co najmniej 3,5 mln zł. Spółka nie ujawniła natomiast pozostałych kosztów - związanych m.in. z pozyskaniem taboru.
Utrudnienia na kolei w woj. śląskim rozpoczęły się 9 grudnia, gdy całość przewozów w regionie przejęła spółka Koleje Śląskie. Z powodu kłopotów z taborem, awarii oraz błędów organizacyjnych firma nie poradziła sobie z pełną realizacją przygotowanego przez siebie rozkładu jazdy.