- Nie będę tolerował, póki jestem szefem PO, zachowań, które zagrażałyby jedności Platformy w tych sprawach, w których jedność jest niezbędna. W Platformie nie ma frakcji. Na początku istnienia Platformy mieliśmy kłopoty z posłami, którzy wyobrażali sobie, że anarchizm jest cnotą. Nie będę tolerował, póki jestem szefem Platformy, zachowań, które zagrażałyby jedności Platformy, w tych sprawach, w których jedność jest niezbędna. Posłowie o tym wiedzą – oświadczył Donald Tusk.
Premier przyznał, że rozmawiał z Gowinem na temat zamieszania do którego doszło w Sejmie podczas głosowania nad odrzuceniem w pierwszym czytaniu trzech projektów ustaw ws. związków partnerskich. Tusk zapewnił, że Gowin wytłumaczył się ze swojego postępowania i „ma świadomość co źle zrobił”.
Donald Tusk wspaniałomyślnie uznał, że nie ma zamiaru wracać do tej sprawy, chyba, że tego typu sytuacje będą się powtarzały.
- Od moich współpracowników, którzy są w podległości urzędowej, czyli od moich ministrów, oczekuję lojalności i sam staram się wobec nich być lojalnym (...) Jeśli komuś nie odpowiada funkcjonowanie w formacji politycznej, która ma swoje zasady, cele, to może w każdej chwili znaleźć się poza tą formacją. Mam nadzieję, że nie będzie tego typu potrzeby – mówił Donald Tusk.