Jak wynika z ustaleń reporterów Radia PiN, Sebastian Mikosz na „krótką listę” został dopisany z polecenia resortu skarbu. Jak dotąd żaden z pięciu pozostałych kandydatów, którzy byli już przesłuchiwani nie uzyskał wymaganego poparcia i najwyraźniej nie okazał się na tyle dobry, by kierować spółką, ponieważ zdecydowano o dodatkowym przesłuchaniu. Na środę zaproszono dodatkowego kandydata, Sebastiana Mikosza, popieranego przez ministra skarbu.
Okazuje się jednak, że kandydatura proponowana przez Mikołaja Budzanowskiego nie spotkała się z uznaniem nawet przedstawicieli resortu skarbu w radzie PLL LOT. Z informacji Radia PiN wynika, że członkowie rady z ramienia Skarbu Państwa rozważają nawet dymisję, co w konsekwencji doprowadzi do utraty większości i powstania dodatkowych wakatów do obsadzenia.
Jeśli te informacje się potwierdzą, znacznie wydłuży się cała procedura, a premier wielokrotnie zapowiadał, że zależy mu na jak najszybszym rozwiązaniu całej sprawy i groził nawet ministrowi skarbu dymisją, jeśli ten nie sprosta zadaniu.