Z ustaleń „Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że w 2012 r. wypadków, w których byli ranni i ofiary śmiertelne, było ponad 37 tys., a nadmierną prędkość odnotowano w przypadku 8543 z nich. Dane nie obejmują jednak zwykłych kolizji i innych zdarzeń drogowych - drobnych stłuczek, wpadnięcia do rowu itp. Policjanci z drogówki przyznają, że nawet w 8 na 10 przypadków, jako przyczynę wypadku wpisują „niedostosowanie prędkości”.
Tymczasem Najwyższa Izba Kontroli, tworząc w 2011 r. listę najważniejszych przyczyn braku bezpieczeństwa na polskich drogach, zwróciła uwagę na zły stan techniczny jezdni czy nieskuteczny system szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców.
Transportowy Dozór Techniczny zwraca także uwagę na podejrzanie niski odsetek negatywnych wyników badań technicznych i radzi przyjrzeć się uważnie stacjom kontroli pojazdów. Z danych za rok 2011 wynika, że odsetek badań pojazdów zakończonych wynikiem negatywnym wyniósł zaledwie 1,88 proc. Tymczasem ten sam wskaźnik na Łotwie jest na poziomie 50 proc., a w Finlandii - 25 proc.