- Piłka jest teraz po stronie reżimu. Wyciągamy rękę w interesie ludzi i aby pomóc reżimowi ustąpić w pokoju – powiedział szef syryjskiej koalicji opozycyjnej Moaz al-Chatib w katarskiej telewizji Al-Dżazira.
Lider opozycji wyraził nawet gotowość spotkania z jednym ze współpracowników Asada, wiceprezydentem Farukiem al-Sharą. Jak zauważa Reuter, wiceprezydent w przeszłości dawał do zrozumienia, że dystansuje się od krwawego tłumienia przez reżim masowego ruchu protestu.
Po spotkaniu z szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem i wiceprezydentem USA Joe Bidenem, szef syryjskiej opozycji stwierdził, że światowe mocarstwa „nie mają wizji zakończenia wojny w Syrii”.
Wcześniejsze oświadczenie lidera syryjskiej opozycji dotyczące możliwości podjęcia rozmów z przedstawicielami reżimu Asada spotkało się z protestem wielu opozycjonistów. Pod adresem al-Chatiba kierowano nawet zarzuty o zdradę.