Rosyjscy szpiedzy przed sądem
W Stuttgarcie rozpoczął się proces pary rosyjskich agentów oskarżonych o działalność szpiegowską na rzecz rosyjskiego wywiadu zagranicznego SWR. Zdaniem mediów jest to największa afera szpiegowska w Niemczech od czasu zakończenia zimnej wojny.
Autor: Marek Nowicki
Andreas i Heidrun Anschlag - takie nazwiska widnieją w ich paszportach, choć nie wiadomo, jak nazywają się naprawdę - odpowiadają przed wyższym sądem krajowym w Stuttgarcie.
Za przekazanie rosyjskim służbom kilkuset tajnych politycznych i wojskowych dokumentów dotyczących NATO i UE grozi im do 10 lat więzienia.
Jak wykazało śledztwo, rosyjski agent w lutym 2009 r. nawiązał kontakt z pracownikiem holenderskiego MSZ Raymondem Valentino Poeterayem, mającym dostęp do tajnych informacji dotyczących obrony antyrakietowej NATO, reform Sojuszu oraz operacji wojskowych w Kosowie, Afganistanie i Libii. Przekazał agentom kilkaset dokumentów dotyczących NATO i UE, otrzymując za to ponad 72 tys. euro - pisze "Die Welt".
Parę agentów aresztowano w październiku 2011 roku. Do ich wykrycia przyczyniły się informacje przekazane niemieckim służbom przez FBI oraz jedną ze służb wschodnioeuropejskich.
Niemieccy antyterroryści zatrzymali całkowicie zaskoczoną kobietę (pseudonim: alpejska krowa 1) nad ranem podczas odbierania przez krótkofalówkę poleceń z centrali w Moskwie.
Autor: Marek Nowicki