Według danych celników, w kolejce do przejścia w Kuźnicy dziś z rana oczekiwało prawie tysiąc ciężarówek, przed Bobrownikami - ok. 630. Dyżurny komendy wojewódzkiej policji w Białymstoku powiedział, że kolejka do Kuźnicy zaczynała się rano 2 km za Czarną Białostocką, czyli miała ponad 30 km długości. Mjr Józef Puczyński z Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej w Białymstoku dodał, że przed Bobrownikami kolejka ciężarówek ma 17 km długości.
Sytuację w kolejkach utrudnia pogoda. W regionie pada śnieg i zawiewa drogi, które miejscami są śliskie. Służby graniczne przypominają, że dłuższe kolejki do tych przejść są w każdy weekend. Wydłużają się jednak dodatkowo w okresie przedświątecznym. Ruch towarowy w tym czasie bowiem dodatkowo rośnie, bo wiele firm chce wywiązać się z umów, a kierowcy - zawieźć ładunek i dotrzeć na święta do domu. Ten weekend może być szczytem okresu przedświątecznego.
Z kolei jak poinformowała rzeczniczka Izby Celnej w Białej Podlaskiej Marzena Siemieniuk, w niedzielę w Koroszczynie czeka na odprawę około tysiąca tirów. Czas oczekiwania - około 28 godzin. Tu też panuje wzmożony ruch przedświąteczny, a wydłużenie kolejki spowodowała w nocy z soboty na niedzielę awaria systemów informatycznych po stronie ukraińskiej. Od północy do godz. 4 rano strona ukraińska nie przyjmowała ciężarówek – wyjaśniła Siemieniuk. Celnicy apelują do kierowców, aby w miarę możliwości korzystali z sąsiedniego przejścia z Ukrainą, w Hrebennem. Tam czas oczekiwania na odprawę wynosi tylko 4 godziny.