Liczba odwołanych kursów dziś jest taka sama, jak dzień wcześniej. Wczoraj spółka informowała o odwołaniu kursów na trasach Rybnik - Wodzisław Śl., Wodzisław Śl. – Czechowice-Dziedzice, Wodzisław Śl. - Pszczyna, Pszczyna – Rybnik, Bielsko-Biała – Wadowice, Bielsko-Biała – Kęty, Częstochowa - Lubliniec oraz Katowice – Imielin.
W czwartek po południu na stacji Poraj wykoleił się pociąg towarowy, a linia do Częstochowy została całkowicie zablokowana. Od piątkowego popołudnia przywrócono ruch jednym torem. W sobotę wieczorem udało się opróżnić drugi tor. Na niedzielę zaplanowano prace związane z odbudową torowiska i sieci trakcyjnej.
W poprzednich dniach liczba odwoływanych przez Koleje Śląskie kursów przekraczała 90. Jej zmniejszenie w sobotę i niedzielę wynika głównie z tego, że weekendowy rozkład jazdy przewiduje mniej połączeń niż w dni robocze.
W związku z chaosem, jaki powstał na śląskiej kolei od 9 grudnia po przejęciu całości przewozów w regionie przez samorządową spółkę, w środę stanowisko stracił prezes Kolei Śląskich Marek Worach, a w czwartek do dymisji podał się dotychczasowy marszałek woj. śląskiego Adam Matusiewicz (PO).